Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DelaWell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DelaWell. Pokaż wszystkie posty
Delawell - Avocado nie tylko na talerzu.

listopada 13, 2015

Delawell - Avocado nie tylko na talerzu.

Witajcie ;)


Sezon jesienno zimowy u mnie działa w pełni dlatego i skóra korzysta, bo odstawiam wszystkie lekkie produkty, a zaczynam używać treściwych i mocno nawilżających. Takie małe przygotowanie do mrozów, które mam nadzieje, nie dadzą nam się odczuć. Ostatnio w moje ręce wpadł olejek Avocado, 100% organic od Delawell. Już troszkę go używam więc najwyższy czas by podzielić się z Wami moimi odczuciami. Ciekawi jak się u mnie sprawuje ? Zapraszam na dalszą część. 
Miłe peelingowe zaskoczenie z DelaWell

kwietnia 28, 2014

Miłe peelingowe zaskoczenie z DelaWell

Witajcie ;)


         Do peelingów cukrowych i solnych zawsze podchodziłam z dystansem, bo nie lubiłam jak podczas pocieranie uciekał mi i n ie miałam wystarczającej ilości do usuwania naskórka. W lutowym pudełku ShinyBox dostałam Zmysłowy Scrub Solny z DelaWell. I o tym jakie wywołał uczucia chce Wam dziś powiedzieć.



Od producenta :
        Zmysłowy scrub solny do dłoni, stóp i ciała zawiera drobne, dość ostre kryształki soli, które silnie złuszczają martwy naskórek, wygładzając skórę i przygotowując ją do wchłonięcia pozostałych, wysoce odżywczych składników produkty m.in. masła Shea, olejów jojoba i makadamia. Po zastosowaniu peelingu zmniejsza się uczucie napięcia, suchości i szorstkości skóry. Staje się ona elastyczna, a peeling pozostawia niewidoczny, przyjemnie wyczuwalny film ochronny na skórze.

Skład :

Opakowanie, konsystencja, zapach :
          Opakowanie to plastykowy słoiczek zakręcany i z dodatkowym zabezpieczeniem na wierzchu. Konsystencja jest zbita i miłym zaskoczeniem było polubienie jej przeze mnie. Produkt nie ucieka przy użyciu. Dodatkowo dotykając produktu w pudełku czuć olejki zawarte w produkcie. Zapach jest bardzo delikatny i owocowy, sam wygląd i zapach kojarzy mi się z truskawkami. Kolor peelingu jest lekko czerwony i widać w środku czarne małe drobinki.


Działanie :
          Peeling jest taki jaki lubię czyli duży zdzierak. Stosuje go głownie na dłonie, ale na ciało również świetnie się sprawdza, a nawet lepiej. Skóra po jego zastosowaniu jest miękka, delikatna i gładka, a do tego ślicznie pachnie. Nie występuje podrażnienie i wysuszenie skóry, a raczej wrażenie nawilżenia co jest dodatkowym plusem.  Z pewnością nadaje się dla osób lubiących duże zdzieraki tak jak jak i po wykończeniu opakowania będę chciała zakupić kolejne pełnowymiarowe pudełeczko.


Cena 39 zł / 260 ml

Plusy :
+ Konsystencja
+ Siła zdzierania
+ Nawilżenie
+ Zapach 
+ Opakowanie
+ Wygląd

Minusy :
-/+ cena

I jak Wam się podoba ? Znacie, macie, lubicie ?
ShinyBox Marzec 2014 - zachwycająca edycja :)

marca 19, 2014

ShinyBox Marzec 2014 - zachwycająca edycja :)

Witajcie :)


         Wczoraj był ten dzień w miesiącu gdzie czuje się jak na święta, bo przyszło do mnie pudełeczko ShinyBox i szybko chciałabym przedstawić Wam jego zawartość. Zawsze otrzymując pudełeczko jestem z tego co znajduje w środku i tak samo było tym razem, każdy produkt trafił w moje gusta.

W pudełku jak w każdym znalazły się ulotki, rabaty i kartka informacyjna o produktach.


Jako pierwszy pełnowymiarowy produkt okazał się żel z Orginal Source ananasowy. Jestem bardzo z niego zadowolona, bo to są moje ulubione żele pod prysznic i ich nigdy za dużo u mnie.


Kolejnym produktem pełnowymiarowym okazał się biosiarczkowy żel głęboko oczyszczając do mycia twarzy z Balneokosmetyki Malinowy Zdrój. Nie miałam wcześniej do czynienia z ta firmą, więc chętnie sprawdzę co to za produkt, a żelową formę lubię.


Kolejnym produktem w pomniejszonej wersji o połowę pojawiła się biała glinka z Organique. Nie mogłam się powstrzymać i już wczoraj użyłam jej i wiem, że pełna wersja trafi do mnie na pewno i to nie jeden rodzaj.


Znalazłam także pomniejszoną wersję zmysłowego scrubu solnego do dłoni, stóp i ciała z DelaWell. Wiem, że produkt ten przetestuje jedynie na dłoniach i stopach. Zapach tego produktu jest cudowny, więcej o nim na pewno będzie.


Ostatnim produktem podstawowym jest Bioderma Sebium Pore Refiner Krem. Wcześniej z Biodermy miałam kontakt jedynie z czerwoną wersją i to tylko płynem micelarnym, fajnie, że znalazł się ten krem, bo będę mogła spróbować czegoś nowego. Próbka jest o połowę mniejsza od pełnego produktu. 


W prezencie otrzymałam skin perfecting 8% AHA Gel z Paula's Choice. Firmy wcześniej nie znałam, więc cieszę się, że będę miała możliwość sprawdzenia jej i produktu, a akurat tego rodzaju produkty lubię.


  Na koniec znalazłam próbki z Clochee Simply Organic, dzięki którym spróbuje ich produktów, są naturalne, a opakowania są przyjazne dla środowiska i bardzo eko, co jest wielkim plusem dla firmy.


I to byłoby na tyle. Jak podoba Wam się pudełko? Znacie te produkty? Zamawiacie swoje pudełeczka? Jeśli jest wśród Was ktoś kto chciałby zostać subskrybentem to możecie zrobić to <TUTAJ>. 
Copyright © DwojeWeTroje , Blogger