Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty
Wykończeni w Lipcu, czyli denko :)

sierpnia 01, 2014

Wykończeni w Lipcu, czyli denko :)

Witajcie :)

Na początku chwila prywaty i wyjaśnień. Właśnie jak znam siebie jestem na plaży i wypoczywam, a no właśnie... Dziś z rana ruszyłam do Władysławowa i do wtorku będę wyjęta z internetowej sfery, ale może na chwile uda mi się zajrzeć do Was. Nie mniej mam nadzieję, że wybaczycie nieobecność, ale pewne jest to, że jak wrócę nadrobię zaległości na Waszych blogach i odpowiem na wszystkie komentarze. Posty jak blogger pozwoli będą się pojawiać tak jak ten (mam nadzieję) z automatu. 


Lipiec się skończył to i czas pozbyć się pustych opakować i wyjąć nowe. Tak więc dziś denko i to co udało mi się zużyć przez ostatni miesiąc. 
Wykończeni w lutym, czyli denko :)

lutego 24, 2014

Wykończeni w lutym, czyli denko :)

Witajcie :)

     W ostatnim czasie wykończyłam troszkę kosmetyków. Trafiły się produkty do których mam mieszane uczucie, ale również zdecydowani ulubieńcy, którym udało się zadomowić wśród moich kosmetyków :)



      Kosmetykiem, który na pewno wróci do mojej pielęgnacji jest peeling zawierający ekstrakt z oliwek Joanna z Apteczki Babuni. Wygładza skórę, ma dla mnie idealną grubość ziarenek i siłę ścierania. Nie wysusza, pozostawia skórę miękką.


     W ostatnim czasie pomadki ochronne do ust są moim najlepszym przyjacielem. Mam ich wiele w różnych miejscach, w pokoju, w torebkach czy samochodzie. Zawsze muszą być pod ręką. Ostatnio zużyłam pomadkę z Balea zakupioną przy okazji pobytu w Berlinie, jednak dopiero po rozpakowaniu okazało się ze jest perłowa o lekko różowej barwie i używałam jej przed snem. Świetnie nawilżała usta i z pewnością jak będę miała okazje zakupie inne rodzaje. Kolejną wykończoną jest Isana Intensiv, nawilża usta dobrze, ale jest niewydajna i szybko znika, choć może przyczyną być moje intensywne użytkowanie :)


Zmywacz do paznokci Isana, który jest ulubieńcem większości :) W tej małej białej buteleczce znajduje się utwardzacz Nail design. Jest to lakier żelowy, który zastyga na paznokciach pod wpływem lampy UV. Nie jest to żel i nie niszczy płytki nawet w najmniejszym stopniu. Zmywa się go tak jak lakier, zmywaczem do paznokci. Doskonale przedłuża trwałość lakieru i nadaje połysk. Jest moim zdecydowanym ulubieńcem w tego typu produktach, stosowanym przeze mnie od dłuższego czasu :)


Pianka opalizująca do twarzy i ciała Liren. Ja używałam jej do twarzy i jest produkt, który bardzo polubiłam jednak od dłuższego czasu nie mogę znaleźć jej nigdzie i zastanawiam się czy nie została wycofana. Wiecie coś o tym? A może znacie jej zamiennik? Antycellulitowy krem z Farmona Nivelazione, nie zrobił nic co zapewnia producent jednak nawilżenie jakie dostarcza skórze sprawia, że kosmetyk polubiłam i na pewno zakupie ponownie.

Żel pod prysznic z Isany masło Shea i owoc pasji ma piękny zapach, ale nie utrzymuje się długo na mojej skórze. Jednak wole żel z olejkiem z Isany. Szampon Dove nie jest pierwszym jaki miałam, polubiłam je od pierwszego użycia i wracam do nich chętnie. Żel do mycia twarzy Synergen wywołał mieszane uczucia u mnie, zmywa makijaż i oczyszcza, ale powoduje dyskomfort. Pełna recenzja o nim <tutaj>.


A jakie jest Wasze zdanie na temat tych kosmetyków?
Copyright © DwojeWeTroje , Blogger