Nawilżenie z Isaną :)

marca 07, 2014

Nawilżenie z Isaną :)

Witajcie :)


        Dziś jest bardzo zabiegany i pracowity dzień, ale znalazłam chwilę żeby tu zawitać i napisać recenzje olejku pod prysznic z Isany. Nie zabierając czasu na wstęp przechodzimy do konkretów.



Od producenta:
Olejek pod prysznic z dodatkiem olejku sojowego i słonecznikowego jest idealny do codziennego oczyszczanie skóry suchej i podrażnionej. Zawartość pantenolu i witaminy E chroni przed wysuszeniem oraz sprawia, że staje się ona gładka i delikatna. Bez dodatku mydła.

Skład:



Działanie :
Olejek ma żółty kolor i zamknięty jest w plastikowej butelce z otwieraniem na klik. Jest to bardzo wygodny sposób jednak przy aplikacji troszkę olejku zostaje i ścieka po butelce co może pobrudzić inne przedmioty. Konsystencja jest lejąca, ale nie jak woda, bardziej gęsta. Zapach jest dość specyficzny, taki jak olejki dla niemowląt i po zastosowaniu skóra pachnie jak niemowlę po kąpieli i posmarowaniu oliwką. Mi ten zapach nie przeszkadza, choć są dni kiedy nie mogę tego znieść. Zapach utrzymuje się spory czas po użyciu. Jeśli chodzi o działanie to jestem zadowolona, po zastosowaniu czuję, że skóra jest nawilżona miękka i gładka. Używam olejku pod prysznicem po umyciu i spłukuję wodą, kiedyś użyłam po kąpieli bez spłukiwania, sprawdził się dobrze jednak zapach był jeszcze dłużej wyczuwalny i przeszedł na pościel i wszystko co do mnie przylegało. Produkt jest wydajny, niewielka ilość starczy na całe ciało. Ogólnie jestem zadowolona, ale kolejnego opakowania nie zakupię prędko, bo chciałabym wypróbować inne olejki i oliwki :)



Cena : 5 zł /200 ml

Plusy: 
+ Wydajność
+ Nawilżenie 
+ Miękka skóra
+ Cena
+ Dostępność 
+ Konsystencja 

Minusy :
- zapach


Znacie ? Jakich oliwek i olejków używacie ?
Proste włosy bez prostownicy dzięki Pink Up...

marca 06, 2014

Proste włosy bez prostownicy dzięki Pink Up...

Witajcie :)



      Pewnie nie jedna z Was ma problem z niesfornymi włosami lubiącymi wywijać się na końcach, kręcić bądź puszyć. Ja lubię mieć albo skręcone włosy w piękne fale albo całkowicie proste. Z natury takie właśnie są (proste), ale mam dni, gdy wymagam od nich nadzwyczajnego wyprostowania. Staram się unikać prostownicy i tak będąc jakiś czas temu u fryzjera zakupiłam Pink Up z Kaaral Straightening Cream, czyli nic innego jak krem prostujący włosy.


Od producenta :
       Kosmetyk do prostowania włosów, eliminuje puszenie się i kręcenie włosów. Zmniejsza objętość włosów, odżywia i wygładza.
Rozpuść włosy ... z tym ekstra gładkim, eliminującym puszenie się i kręcenie włosów kremem redukującym objętość.

Skład :



Działanie :
       Kosmetyk zamknięty jest w dużą tubkę z zamknięciem na klik. Używam produktu od połowy włosów, jednak używając na całą długość boję się oklapnięcia, bo redukcji objętości nie potrzebuje raczej na odwrót ( do tego sprawdza się <ten produkt> ). Niewielka ilość produktu starcza do aplikacji. Konsystencja jest lekko lejąca, więc trzeba uważać przy wydobywaniu z tubki. Kolor kremu jest biały. Dużą rolę odgrywa zapach, który niesamowicie przypadł mi do gustu, jest troszkę fryzjerski, ale przy tym ma piękny słodkawo-kwiatowy zapach i utrzymuje się na włosach co daje przyjemność używania. Jest to jeden z tych kosmetyków, których wydajność jest olbrzymia, używam produktu od miesięcy i widzę niewielkie zużycie. Nie ma problemu z rozprowadzeniem kosmetyku na włosach, ale po aplikacji zostaje lepka warstwa na dłoniach. Przy czym nawet w najmniejszym stopniu krem nie skleja włosów. Spełnia swoją rolę prostującą włosy, co do objętości nie sprawdzałam. 


Uwaga !
Ja swój produkt zakupiłam w salonie fryzjerskim i zapłaciłam 50 zł, ale wiem, że można zleźć go również za mniej. Myślę, że tam najprędzej go dostaniecie, bądź na stronach internetowych.

Dodaje zdjęcia moich włosów po zastosowaniu produktu i przed. Dodatkowo możecie zobaczyć jak wyglądają włosy po umyciu włosów <tego duetu> :) W obu przypadkach włosy są przeczesane TT.

                                                 Przed                                                               Po

                                               Przed                                                                         Po
  

Cena 50 zł / 250 ml 

Plusy :
+ Działanie
+ Prostuje włosy
+ Wydajność
+ Zapach 

+/- Konsystencja 
+/- Cena

Minusy :
- Dostępność 

Znacie ? Lubicie takie kosmetyki, jakich marek używacie ? 
All in 1 od Nivea. Czy jest dobry ? Zdecydowanie tak.

marca 05, 2014

All in 1 od Nivea. Czy jest dobry ? Zdecydowanie tak.

Witajcie :)


      Szybkim wstępem chce przedstawić Wam dziś wielofunkcyjny produkt do pielęgnacji twarzy od Nivea, a dokładnie Nivea Visage All-in-1 Żel-Peeling-Maska. Zakupiłam go jakiś czas temu i od dłuższego czasu umila mi wieczorną pielęgnację. Więcej o nim na niżej.


Od producenta:
       Nivea Visage All-in-1 Żel-Peeling-Maska dzięki swojej wielozadaniowej formule wzbogaconej aktywnym ekstraktem z magnolii:
1. Usuwa zanieczyszczenia.
2. Pomaga odblokować pory i oczyszczać skórę z wągrów.
3. Produkt może być używany jako maska. Pozostawiony na kilka minut na twarzy, zapobiega błyszczeniu się skóry i matuje na dłuższy czas.
4. Antybakteryjne właściwości pomagają zwalczać bakterie, powodujące powstanie pryszczycy.
5. Delikatna formuła, nie podrażnia skóry.

        Producent zapewnia, że skóra zostaje głęboko oczyszczona, a niedoskonałości widocznie zredukowane. Produkt przebadany dermatologicznie. Niekomedogenny, nie zatyka porów.


Sposób użycia:
     Raz dziennie nakładaj delikatnie na mokrą skórę twarzy, szyję i dekolt- masując okrężnymi ruchami, po czym zmyj letnią wodą. Używając jako maski - pozostaw na 3 do 5 minut na skórze, omijając okolice oczu, następnie zmyj dokładnie wodą (stosuj 2-3 razy w tygodniu).

Skład:

zawiera aktywny ekstrakt z magnolii


       Dla mnie ten kosmetyk jest idealny i od pierwszego użycia polubiliśmy się. Opakowanie to miękka tubka z zamykaniem na klik i małą dziurką przez którą łatwo wydostać kosmetyk. Konsystencja produktu jest zbita i kremowa, ale bardzo mi odpowiada. W środku w produkcie znajdują się kuleczki peelingujące. Kolor jest bardzo jasno niebieski. Zapach jest jak dla mnie idealny, bardzo ładna wyczuwalna woń kwiatów, wyczuwalny jest podczas aplikacji i delikatnie po zmyciu. Wydajność bardzo duża, używam produktu od 2-3 miesięcy i mam wrażenie, że go nie ubywa, tubka nadal jest ciężka. Ważność 12 miesięcy od otwarcia.



Działanie:
       Zdecydowanie mogę przyznać rację producentowi. Po zastosowaniu następuje oczyszczenie, skóra jest gładka dzięki peelingowi. Nie zapycha. Występuje zmatowienie, a przede wszystkim nie podrażnia. Jedynie w okolicach nosa, gdy jest delikatnie otarty przez katar może nastąpić chwilowe pieczenie, ale bardzo delikatne. Jako maska sprawdza się świetnie, zastyga na twarzy i bardzo łatwo można ją usunąć. Pozostawia skórę gładką. Peeling jest taki jaki lubię, czyli granulki są lekko wyczuwalne pod palcami, ale czuć "zdzieranie" na skórze. Po użytkowaniu produktu wągry są znacznie mniej widoczne i wystarczy delikatne oczyszczanie by usunąć zanieczyszczenia. Produkt stosuje kilka razy w tygodniu wieczorem, mała ilość produktu (wielkość opuszka palca) wystarcza do użycia na twarz. Z całą pewnością jest to kosmetyk, który na stałe wszedł w moją pielęgnację.

Plusy:

+ Wydajność
+ Nie zapycha
+ Wygładzenie i zmatowienie skóry
+ Oczyszczenie
+ Moc peelingu
+ Nie podrażnia
+ Śliczny zapach
+ Cena
+ Dostępność 

Minusy:

- Nie ma

Cena 14 zł / 150 ml

Znacie, używałyście ? Jak Wam się spodobał ?
Preparat do usuwania skórek Kozmetika Afrodita

marca 04, 2014

Preparat do usuwania skórek Kozmetika Afrodita

Witajcie :) 


       Dziś chciałam przedstawić Wam produkt, który od jakiegoś czasu pomaga mi przy manicure, umila go i oszczędza czas. Każda z nas wykonując manicure wie jak ważne jest zadbanie o skórki i ich usunięcie. Na rynku jest wiele produktów mających nam w tym pomóc. I tak właśnie w moje ręce trafił żel do usuwania skórek z Kozmetika Afrodita, a jak się sprawdził o tym za chwilę.


Od producenta :
Preparat usuwa skórki wokół paznokci w prosty i bezbolesny sposób, bez konieczności wycinania.

Stosowania :
Nanosimy płyn na skórki paznokci, czekamy ok 2 min i odsuwamy skórki z płytki paznokcia za pomocą dołączonego patyczka. Następnie należy umyć dłonie pod wodą i wyszczotkować paznokcie. Stosować preparat 1x w tygodniu.


Uwagi :
Nie stosować w stanach zapalnych lub zakażeniu paznokci. Zawiera substancje alkaliczne, unikać kontaktu z oczami. Może spowodować utratę wzroku. Chronić przed dziećmi.

Skład:


       Sam kosmetyk ma formę żelową i zamknięty jest w plastikowe, przezroczyste i lekko różowe opakowanie o zgrabnym kształcie wygodnym do trzymania przy aplikacji. Konsystencja jest płynna lekko żelowa. Kolor preparatu jest półprzezroczysty o lekko białym zabarwieniu. Natomiast zapach nie jest mocno wyczuwalny, ale zdecydowanie nie należy do tych kwiatowych zapachów. Aplikacja jest bardzo wygodna dzięki aplikatorowi z małą dziurką. Wydajność jest zdecydowanie zachwycająca, po kilkukrotnym użyciu nie widać żadnego zużycia, więc produkt przez długi czas mi jeszcze posłuży.



       Działanie jest takie jak zapewnia producent, po nałożeniu preparatu i odczekaniu chwili, skórki łatwo usuwają się i nie jest potrzebne ich wycinanie. Jednak patyczek dołączony do zestawu po pierwszym użyciu nie nadawał się już do kolejnych działań. Jestem zadowolona z tego kosmetyku i po wykończeniu zakupie kolejne opakowanie.

Cena 29 zł / 50 ml


Znacie ten kosmetyk ? Jakie są Wasze sposoby na usuwanie skórek ?

Tani produkt - dobry produkt ?

marca 03, 2014

Tani produkt - dobry produkt ?

Witajcie :)


       Jakiś czas temu na zakupach w Carrefour wchodząc na dział, gdzie każda kobieta czuje się jak w raju moją uwagę zwróciła seria Nectar of Nature, którą pierwszy raz widziałam. Najpierw zaciekawiły mnie żele pod prysznic o bardzo przyjemnych zapachach i cenie ok 5 zł, a za chwilkę docelowe szampony i odżywki. Widząc cenę postanowiłam wypróbować działanie, choć się obawiałam, ale w razie czego moje pędzle skorzystają :) A jak się sprawdził duet? O tym za chwile.


       Jest to marka własna Carrefour i posiada z produktów do włosów, szampony, odżywki i maski. Ma przepiękne nuty zapachowe. Ja wybrałam duet szampon i odżywkę z masłem shea i awokado. Kupić możemy je za ok. 6 zł w promocji za 4,99 zł,

Od producenta możemy dowiedzieć się tyle co na naklejkach z tyłu butelki:

                             Szampon                                                                          Odżywka

Szampon:


       Butelka plastikowa, przezroczysta, otwierana na klik. W środku skrywa produkt o kolorze żółtka jajka. Konsystencja bardzo rzadka. Szampon pieni się bardzo dobrze. Zapach jest niesamowity, słodki i aż nabiera się ochoty na słodkości, ale niestety nie utrzymuje się na włosach. Oczyszcza dobrze. Sam bez odżywki nie plącze włosów i nie wysusza. Wydajność podstawowa. 



Skład:


 Jak widać nie jest znakomity zawiera SLS, parabeny, perfumy i szkodliwe składniki zapachowe (Linalool), ale również posiada oleje, glicerynę i masła :)


Odżywka :


      Znajduje się w butelce plastikowej, mlecznej zamykanej na klik i stawianej na głowie. W środku znajdziemy odzywkę o jasno żółtym kolorze. Konsystencja jest gęsta, ale bardzo delikatna (jak masło). Zapach jest taki sam jak szamponu i również nie utrzymuje się na włosach. Bardzo ławo się spłukuje. Wydajność standardowa.


Skład :


Również w tym przypadku skład nie jest cudowny, zawiera parabeny i perfumy. Z pozytywnych składników posiada masło i oleje. 


        Po pierwszym użyciu w kolejności szampon później odżywka myślałam, że nie polubię się z nimi, Włosy były szybko oklapnięte i ciężkie, a taki efekt skreśla u mnie produkt. Jednak zanim przydzieliłam je do pędzi postanowiłam dać im szansę osobno. I o dziwo sprawdzili się świetnie, więc czemu nie dać im szansy znowu w duecie. I tak używałam najpierw odżywki, a następnie szamponu i odkryłam świetnie działanie tego teamu. Włosy są  lśniące, łatwo się rozczesują i nie ma żadnego plątania. Nie ma ciężkich, oklapniętych włosów, a świeżość utrzymuje się długi czas. Składu nie mają dobrego, ale na moich włosach nic złego się nie dzieje od tych produktów, a wręcz przeciwnie efekt jest bardzo zadowalający jak na produkty za tą cenę.

Plusy:

+ Cena
+ Lśniące włosy
+ Brak obciążenia 
+ Łatwość rozczesywania
+ Zapach
+ Konsystencja (Odżywka)
+ Dostępność 
+ Dostępne rodzaje 
+ Wydajność

Minusy:

- Konsytencja (Szampon)
- Skład 
- Brak utrzymania zapachu na włosach
- Nalepka z tyłu (po zamoczeniu napisy się zmywają)

Znacie tą firmę? Używałyście tych produktów ? Jakie są Wasze ulubione produkty do włosów?
Paznokciowy look - Sleek w innej odsłonie :)

marca 02, 2014

Paznokciowy look - Sleek w innej odsłonie :)

Witajcie ;)


       Dziś przyszła kolej na paznokcie. Wszyscy znają kosmetyki Sleek i pewnie większość je bardzo lubi, jednak ja do niedawna nie wiedziałam, że w swoich produktach ma również lakiery do paznokci :) I tak jak natrafiłam na Nailed Polish by Sleek MakeUp koniecznie zamówiłam nr 11 Royalty. Do letnich kolorków on nie należy, ale jest bardzo ciekawy :)


Na początku jak zwykle nałożyłam bazę w postaci odżywki z Eveline


Następnie pomalowałam lakierem Nailed Polish by Sleek MakeUp paznokcie i to co widzicie jest jedną warstwą:) Dodatkowo nałożyłam kryształki na jeden paznokieć, aby ożywić troszkę manicure :)






Na koniec nabłyszczacz NailDesign (lakier żelowy, utwardzamy go w lampie UV, zmywamy normalnie zmywaczem do paznokcie) i oliwka :)



Jeśli chodzi o sam lakier jest bardzo dobrze kryjący, szybko schnie i długo się utrzymuje na paznokciach ok 6 dni. Zach jego jest bardzo intensywny. Lakier zamówiłam przy okazji <tutaj> w promocyjnej cenie za 2,99 zł i z pewnością zamówię inne kolorki.
Wielofunkcyjna pomadka ochronna - Alterra rumiankowa :)

marca 01, 2014

Wielofunkcyjna pomadka ochronna - Alterra rumiankowa :)

Witajcie :)



     Ostatnio stałam się maniaczką pomadek ochronnych, zużywam ich hurtowymi ilościami. Wszędzie, gdzie przebywam mam rozłożone pomadki, żeby w razie potrzeby wyciągnąć rękę i ja mieć :) Na noc nakładam grubą warstwę produktu tak, by rano moje usta były miękkie i nawilżone. I w taki waśnie sposób polubiłam pomadkę rumiankową z Alterra. Początkowym przeznaczeniem były moje rzęsy, bo jak zapewne wszyscy wiedzą działa na nich bardzo dobrze, jednak później zastąpiłam ją innym produktem do rzęs i tak odzyskała swoje pierwotne przeznaczenie.



     Od producenta możemy się dowiedzieć, że jest to pielęgnujący sztyft do ust z kojącym ekstraktem z rumianku z upraw ekologicznych. Nie zawiera syntetycznych barwników, aromatów i substancji konserwujących. Nie znajdziemy w niej silikonu, parafiny i innych produktów na bazie olejów mineralnych. Produkt przebadany dermatologicznie ;) Więcej o niej <tutaj>.

Skład:



      Jeśli chodzi o sam produkt to zamknięty jest w standardowym plastikowym sztyfcie, kolor pomadki jest żółty natomiast zapach dość nietypowy, lekko ziołowy, ale bliżej ciężki do określenia. Mi osobiście nie przeszkadza. W konsystencji jest zbita, ale lekko maluje się nią usta. Na rzęsy pomadkę stosowałam przez ok 2-3 tyg, codziennie wieczorem smarowałam nią rzęsy i kładłam się spać. Musze przyznać, że poprawiła stan moich rzęs. Natomiast na ustach również sprawdza się świetnie. Nawilża, sprawia, że usta stają się miękkie, a przy zimnym powietrzu ochrania przed pękaniem. Jeśli chodzi o wydajność to przy smarowaniu ją ust codziennie kilka razy dziennie w grubej warstwie przetrwała ok 3tyg co uważam za dobry wynik. Więc czego chcieć więcej, aktualnie jestem przy zużywaniu drugiego opakowania i na nim nie zaprzestanę na pewno.

Cena ok 6 zł za 4,8g
Plusy:
+ Nawilżenie
+ Sprawia, że usta są miękkie
+ Ochrania przed pękaniem ust
+ Wydajność
+ Skład
+ Działa na rzęsy
+ Dostępność 
+ Cena

Minusy:
- Dla niektórych zapach :)


Jakie Wy macie o niej zdanie? I jakie jest jej przeznaczenie w Waszym przypadku ? :)
Copyright © DwojeWeTroje , Blogger